Są pyszne. Mięciutki środek, a skórka chrupiąca. Piekę je w piekarniku, bo poza krótkim, wstępnym przygotowaniem robią się praktycznie same. Pieczenie w piekarniku nie zmienia ich smaku, a jest to wersja zdrowsza i przede wszystkim mniej pracochłonna.
Robię je na szczególne okazje. Zazwyczaj przygotowuję i zawijam wieczorem, smaki fajnie się przegryzą, mięso skruszeje. A rano, hop do piekarnika i obiad z głowy. A nasępnego dnia, po odgrzaniu są jeszcze lepsze, więc gdy nie mamy czasu z powodzeniem można je upiec wcześniej i po prostu odgrzać.
Dalszy ciąg na następnej stronie.➡️
