Niby flaczki z kurczaka

Za smak najbardziej odpowiada tutaj przyprawa do flaków, spora ilość majeranku, słodka papryka i odrobina gałki muszkatołowej. Dzięki nim powstaje zupa, która naprawdę przypomina flaczki, choć flaczków w niej nie ma wcale😄

Lubię ją również za to, że jest sycąca, mocno aromatyczna i bardzo dobrze smakuje po odgrzaniu. Można więc spokojnie przygotować większy garnek na dwa dni. Świetnie sprawdzi się również jako gorąca zupa na imprezę lub rodzinne spotkanie, szczególnie w chłodniejsze dni.

To taki przepis, który przekonuje nawet tych, co na hasło „flaczki” krzywią się z obrzydzeniem 😉

 

Dalszy ciąg na następnej stronie.➡️