Sok z buraków i cytryny: pobudza krążenie i pobudza naczynia krwionośne

o pierwsi

U wielu mężczyzn pierwszym uderzeniem jest odczuwalne ciśnienie krwi, wytrzymałość fizyczna i to uczucie zmęczenia silnika, które pojawia się przedwcześnie. Ciało czuje się jak stary pick-up wspinający się pod górę z pełnym bagażnikiem.

Kiedy poprawia się krążenie, zmienia się cały dzień. Siadasz do śniadania bez ucisku na kark, spacerujesz z większą łatwością i nie czujesz już, że każdy wysiłek daje się we znaki.

Buraki z cytryną nie leczą niczego magicznie. Po prostu rozpalają problem, który już istnieje, jak wlewanie dobrej benzyny do maszyny, która pracowała przez jakiś czas z prawie pustym zbiornikiem.

A jeśli w diecie brakuje warzyw, snu i światła słonecznego, organizm odczuwa to jeszcze bardziej. Właśnie dlatego ten rodzaj wsparcia ma tak duże znaczenie: dociera bezpośrednio do obszaru, w którym krążenie jest najbardziej utrudnione.

Dlaczego wiele kobiet zauważa coś innego

U wielu kobiet objawy wyglądają inaczej: zimne dłonie, dziwne zmęczenie, zamglona głowa, matowa twarz i wrażenie, że ciało nie reaguje już z taką świeżością jak wcześniej.

Słabe krążenie jest jak dom z na wpół martwą pompą wodną. Wszystko nadal „działa”, owszem, ale przy niskim ciśnieniu, bez siły, bez tego napędu, który sprawia, że ​​system czuje się żywy.

Kiedy poziom tlenku azotu wzrasta, zmiany są zauważalne w skórze, poziomie energii i ogólnej jasności dnia. Twarz nie wygląda już tak matowo, ciało jest mniej ospałe, a nawet codzienny spacer staje się mniej męczący.

Efekt nie zawsze jest spektakularny. Czasami jest cichy, jak wtedy, gdy w końcu odetkasz kran i woda znów zaczyna płynąć. Nikt nie chwali się hydrauliką, ale wszystko w domu się poprawia.

Powód, dla którego tak wiele osób poddaje się w połowie drogi

Jest jeden szczegół, który rujnuje ten proces, zanim jeszcze się zacznie: używanie antybakteryjnego płynu do płukania ust tuż przed wypiciem soku. Jeśli wypłuczesz bakterie z ust, pozbawisz organizm pierwszego kroku, którego potrzebuje do prawidłowego przekształcania azotanów.

To jak próba rozpalenia ogniska, a potem zdmuchnięcie zapałki ręką. Masz paliwo, ale zgasiłeś iskrę.

Inną pułapką jest używanie cytryny butelkowanej i myślenie, że to nic nie da. Świeża cytryna zapewnia kwasowość i witaminę C, niezbędne w procesie; cytryna butelkowana jest zazwyczaj gorsza, bardziej uśpiona i bardziej podatna na działanie ciepła i czasu.

I dlatego tak wiele osób próbuje, traci cierpliwość i rezygnuje. To nie był brak silnej woli. To był wadliwy przepis od samego początku.

Najgorsza prawda o opiece zdrowotnej jest taka: najtańsze rozwiązanie to zazwyczaj to, które cieszy się najmniejszym zainteresowaniem mediów. Nie dlatego, że nie działa, ale dlatego, że nie generuje wystarczającego zysku, by uzasadnić duże wysiłki