Pomysł na bolani poznałam dzięki koleżance z Afganistanu. Tradycyjnie przygotowuje się je z różnymi nadzieniami, bardzo często warzywnymi. Moja dzisiejsza wersja z mięsem z rosołu jest więc przede wszystkim inspiracją i sposobem na wykorzystanie tego, co mamy już w lodówce.
I powiem Wam jedno: jeśli do tej pory mięso z rosołu kojarzyło się Wam głównie z krokietami, pierogami albo pasztetem, koniecznie spróbujcie czegoś innego. Cienkie ciasto, dobrze doprawiony farsz i patelnia robią z poczciwego mięsa po rosole całkiem nowe danie.
Dalszy ciąg na następnej stronie.➡️
